W tradycyjnym podejściu często najważniejsze było to, żeby logo było duże i widoczne. Dziś coraz częściej liczy się coś innego: czy produkt ma sens, czy jest dobrze zaprojektowany i czy odbiorca faktycznie będzie chciał z niego korzystać.
Dla marek oznacza to zmianę perspektywy. Nie chodzi już o to, żeby „rozdać coś z logo”, ale żeby zaprojektować doświadczenie, które będzie pozytywnie kojarzone z firmą. Produkt może wspierać onboarding, employer branding, relacje partnerskie, działania eventowe lub sprzedażowe, ale jego skuteczność zależy od tego, czy będzie miał miejsce w realnym życiu użytkownika.
Do tego kierunku szczególnie dobrze pasują:
- butelki i kubki termiczne używane w pracy, podróży i na co dzień,
- torby bawełniane i materiałowe, które zastępują jednorazowe opakowania,
- notesy, długopisy i akcesoria biurowe wysokiej jakości,
- czapki, szaliki i produkty tekstylne, które funkcjonują poza biurem,
- plecaki, torby podróżne i akcesoria „on the go”,
- welcome packi projektowane jako realny zestaw startowy, a nie zbiór przypadkowych produktów.
Wspólnym mianownikiem nie jest kategoria produktu, ale jego użyteczność. Najlepiej działają te rozwiązania, które odbiorca chce zatrzymać, używać i mieć przy sobie.